Rajdy stanowią duże obciążenie dla samochodów. Szybka jazda po wyboistych i kamienistych żwirowych drogach, drifting po leśnych szlakach, skoki, wąskie i kręte asfaltówki pełne zakrętów pokonywanych na ręcznym, a wszystko to na pełnym gazie, na granicy możliwości pojazdu. To oczywiste, że samochód nie przetrwa kilkuset kilometrów rajdu bez odpowiedniej opieki. Park serwisowy to miejsce, gdzie auto otrzymuje wszystko, czego mu potrzeba. Przyjrzyjmy się dokładniej temu, co się tam dzieje.

Czasu jest niewiele

Pierwszą istotną rzeczą, którą należy wiedzieć, jest to, że kiedy pojazdy trafiają do serwisu, to nie od zespołu zależy, co i kiedy zostanie zrobione. Łatwo sobie wyobrazić, że kiedy na popołudniowym odcinku coś się zepsuje, mechanicy będą mieli całą noc, by to naprawić.

W rzeczywistości jednak czasu jest znacznie mniej, niż się wam wydaje. Jak mało? Około 15 minut rano, 30 minut w porze obiadowej i 45 minut na koniec dnia. Takie są prawdziwe liczby – czasem mogą ulec zmianie, jak na przykład po piątkowym etapie RallyRACC Catalunya. Tam zespoły mają aż 75 minut, ponieważ muszą przekształcić samochód z przystosowanego do żwiru na gotowy do jazdy po asfalcie – zmienić opony, amortyzatory, resory, hamulce i wiele innych elementów.
 
Dlatego właśnie mechanicy pracujący przy rajdach muszą być doskonale wyszkoleni i idealnie zsynchronizowani. Do zrobienia jest wiele, a czas ucieka.

Poza parkiem serwisowym jesteś zdany sam na siebie


Samochód zepsuł się w drodze na odcinek specjalny? Złapałeś gumę już na trasie odcinka? Uszkodziłeś pojazd w czasie skoku? Wezwij mechaników, niech rozwiążą problem, i jedź dalej. Nic prostszego, prawda?
 
Nie tak szybko. W czasie rajdu załoga nie ma prawa przyjąć jakiejkolwiek pomocy technicznej z zewnątrz – widzowie mogą pomóc wypchnąć auto z rowu, ale zmiana koła czy znalezienie sposobu na naprawę usterki należy tylko do kierowcy i pilota. Dlatego właśnie, w przeciwieństwie do zawodów na torach wyścigowych, rajdy wymagają od ciebie, byś był nie tylko dobrym kierowcą, ale także przyzwoitym mechanikiem. Zepsuło się zawieszenie? Bądź mądry i napraw je sam, inaczej wylatujesz!

Są ograniczenia

Podczas rajdu wszystko podlega dokładnej kontroli. Porządkowi z FIA są obecni w namiotach serwisowych i uważnie przyglądają się temu, co się tam dzieje. Istnieją ograniczenia regulujące, co możesz naprawić, a czego nie – jeśli konstrukcja twojego pojazdu ulegnie uszkodzeniu, nie możesz zespawać jej z powrotem i mieć nadziei, że wytrzyma. Trzeba się wycofać. Istnieje także limit dotyczący liczby materiałów. Na przykład gdybyście chcieli przywieźć ze sobą ciężarówkę opon, to i tak w czasie rajdu możecie użyć tylko ich określonej liczby (jest ona różna w zależności od rajdu, zazwyczaj wynosi około 20 opon na auto).

Czystość ma znaczenie

Należycie do tych osób, które uważają, że samochody myje się tylko na pokaz, a prawdziwe auto powinno być brudne i odrapane? W takim przypadku nie nadajesz się do zespołu rajdowego. Mycie pojazdu jest bardzo ważne i ma miejsce po każdej naprawie. Nie dlatego, że rajdowcy chcą, by ich samochód wyglądał ładnie na zdjęciach – powód jest taki, że kiedy auto jest brudne, łatwo przeoczyć uszkodzenia.

Możesz się przyglądać

Wiecie, co jest najlepsze w parku serwisowym? Że można tam pójść i popatrzeć. Oczywiście nie zostaniecie wpuszczeni do namiotu serwisowego, ale z zewnątrz też wszystko dobrze widać. A uwierzcie nam, przyglądanie się pracy mechaników jest fascynujące!

Prezentowany materiał dotyczy samochodu rajdowego i ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Samochód ten nie jest dostępny w sprzedaży na rynku polskim.

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.