Nie tak dawno ŠKODA KODIAQ RS dołączyła do znakomitego grona aut takich jak m.in. Lamborghini Huracán LP 640-4 Performante, Radical SR8 LM, Porsche 918 Spyder, czy Lamborghini Aventador LP 750-4 Superveloce, które biły rekordy na najtrudniejszym torze świata, niewybaczającym pomyłek Nürburging Nordschleife. ŠKODA zdobyła rekord w kategorii SUV-ów siedmiomiejscowych z pomocą lokalnego kierowcy rajdowego, Sabine Shmitz. Przyjrzyjmy się więc, czym tak naprawdę jest Nordschleife oraz dlaczego obrosło taką legendą.

Tor ten, cieszący się zasłużoną reputacją najtrudniejszego na świecie, zbudowany został przez 3000 pracowników w okresie od 1925 do 1927 roku. Architekt Gustav Eichler zaprojektował go – zgodnie z życzeniem klienta – od podstaw jako zamknięty tor utrzymany w klimacie i tradycji takich torów otwartych, jak Targa Florio.

Miejsce to miało również służyć – w związku z ówczesnym dynamicznym rozwojem niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego – jako tor testowy dla krajowych producentów samochodów. Odpowiedzialnymi za cały projekt trasy w samym sercu gór Eifel byli dr Otto Creuz, członek ADAC, oraz burmistrz Kolonii, późniejszy kanclerz Niemiec, Konrad Adenauer. Pierwsze prace nad budową toru zaczęły się 27 września 1925 roku, a 18 lipca 1927 roku odbył się już pierwszy wyścig.

Wyścig „dziewiczy” odbył się w kategorii motocykli, zaś następnego dnia zorganizowano wyścig Eifelrennen. Zwycięstwo zdobył Rudolf Caracciola w swoim podrasowanym Mercedes-Benz Model S, zaprojektowanym przez Ferdinanda Porsche. Miesiąc później, w Nürburgring odbyło się pierwsze niemieckie Grand Prix. Caracciola był o krok od kolejnego zwycięstwa, ale przez problemy techniczne ze swoim autem musiał uznać wyższość Otto Merza, jadącego identycznym modelem. Mercedes nie chciał ryzykować – wystawił cztery fabryczne Modele S, co wystarczyło na zajęcie wszystkich miejsc na podium, nawet bez Caraccioli.

Niemieckie Grand Prix odbywało się na niesłychanie wąskim torze aż do roku 1976, z przerwą w latach 1939-1949. W ostatnim roku Grand Prix organizowanego w Nürburging, Nikki Lauda, ówczesny kierowca F1 i jedyny człowiek, któremu udało się przejechać tor poniżej 7 minut, ostro krytykował jakość bezpieczeństwa na nim. Obstawał nawet za bojkotowaniem wyścigów F1 na Nordschleife dopóki sytuacja nie ulegnie zmianie.

Nie udało mu się jednak uzyskać wystarczającego poparcia innych kierowców. Większość z nich głosowała przeciw bojkotowaniu wydarzenia i wyścig się odbył. Już na drugim okrążeniu Ferrari Laudy uderzyło w barierkę przy prędkości 250 km/h, po czym stanęło w płomieniach. Na domiar złego po chwili uderzył w nie kolejny bolid. Lauda przeżył dzięki bohaterskiej postawie innych kierowców: Artura Merzario, Guy’a Edwardsa, Bretta Lungera i Haralda Ertla, którzy nie bacząc na własne bezpieczeństwo wyciągnęli go z płonącego wraku. Pomimo groźnych poparzeń i uszkodzeń obejmujących twarz i płuca, jak również zatrucia toksycznym dymem, Lauda był w stanie uczestniczyć w następnym Grand Prix 42 dni później. Stracił w końcu swój tytuł z 1976 roku na rzecz Jamesa Hunta – przegrywając o jeden punkt. Ich walka o zwycięstwo została uwieczniona w filmie Rona Howarda „Rush” z 2013 roku. Niemieckie Grand Prix zostało przeniesione do Hockenheimring na następny rok, a w 1985 powróciło do nowo wybudowanego toru w Nürburgring.

Oryginalna trasa składała się z Pętli Północnej (Norschleife) o długości 22,81 km, oraz Pętli Południowej (Südschleife) o długości 7,74 km, oraz prawie już nieistniejącej, nieco ponad dwukilometrowej (2,28 km) Zielschleife – Pętli Końcowej. Najdłuższa konfiguracja toru, nazywana Germstrecke, mierzyła sobie niewiarygodne 28,265 km. Ponad 28 kilometrów toru! Dla porównania: dzisiejsze tory F1 mają z regułu od trzech (Monte Carlo, 3,340 km) do sześciu kilometrów. Nawet tor Grand Prix F1 w Nürburgring ma jedynie 5148 metrów. Nazwany GP-Strecke, tor ten został zbudowany we wczesnych latach 80 XX wieku, w czasach gdy większość nieużywanych torów ulegała rozbiórkom. Legendarny „Ring”, jak nazywają go fani sportów motorowych, jest dzisiaj jednoznaczny z Nordschleife.

Mimo, że nie jest to najdłuższa z możliwych konfiguracji toru (ta do wyścigów wytrzymałościowych ma 24,433 km), Nordschleife jest i tak wyjątkowo długi, mierząc sobie 20,832 km. Zawiera 73 zakręty – 33 w lewo i 40 w prawo (jeśli wliczymy w to łagodne łuki, liczba ta wzrasta do 165). Na tym duże liczby się jednak nie kończą. Najbardziej stromy podjazd tego toru jest nachylony w 17%, najbardziej stromy zjazd – w 12%. Tego typu nachylenia obecne na drogach publicznych wymagają znaków ostrzegawczych… Najwyższy punkt toru to Hohe Acht – 616,8 metra n.p.m., a najniższy to Breidscheid – 320 metrów n.p.m. To różnica prawie 300 metrów na jednym torze! Żebyście mogli to sobie lepiej wyobrazić – to wysokość porównywalna z Wieżą Eiffela w Paryżu.

Nordschleife ma status prawny drogi publicznej z płatnym przejazdem. Czyni to z niej najdłuższą drogę jednokierunkową na świecie. Obecnie tor ten jest używany zarówno do wydarzeń sportowych, jak wyścigi motocykli i klasyków motoryzacyjnych, jak i do testów przeprowadzanych przez producentów samochodowych. Widuje się na nim wyścigi prototypów, mistrzostwa samochodów turystycznych i wyścigi endurance. Wyścigi prototypów przyniosły absolutny rekord toru, gdy Stefan Bellof pokonał okrążenie w 6 minut i 11,13 sekundy w kwalifikacjach do wyścigu endurance na 1000 km w roku 1983, prowadząc Porsche 956C. Jego średnia prędkość wynosiła 202,073 km/h. Pobił kolejny rekord w tym samym wyścigu, pokonując okrążenie w 6:25,91.

W szczycie sezonu odbywa się 24-godzinny wyścig Nürburgring. Są też wydarzenia kulturalne. Od roku 1985, na torze jest organizowany mega festiwal Rock am Ring – pod koniec maja lub z początkiem czerwca. Dla miłośników samochodów i zapaleńców motoryzacyjnych najważniejsze jest jednak to, że tor jest otwarty podczas Touristenfahrten – „jazd turystycznych”, odbywających się tradycyjnie od samego początku istnienia toru.

Zanim wybierzecie się na „wycieczkę” na Ring, warto wiedzieć o kilku rzeczach. Przede wszystkim, wymagana jest opłata wynosząca 25 euro (w dni robocze) lub 30 euro (weekendy) za okrążenie. Koszt biletu rocznego to 1900 euro. Wypada również mieć świadomość, że nazwa „Zielone Piekło” została nadana torowi Nordschleife przez samego mistrza F1, Jackiego Stewarta. Jej źródła należy upatrywać nie tylko w zalesionych wzgórzach, lecz również w stopniu trudności, niebezpieczeństwach i gwałtownej pogodzie. Jochen Rindt, nieżyjący już mistrz F1 z 1970 r. powiedział, że „bardzo trudno ścigać się w Nürburgring, ale łatwo tam zginąć”. Jego fatalny w skutkach wypadek zdarzył się w Imoli, ale i tak trudno mu nie wierzyć. Jedno trzeba przyznać – lista ofiar Ring spokojnie zajęłaby kilka grubych tomów.

Pomimo strasznej reputacji tego toru, adrenalina działająca na kierowców nawet podczas jazdy zwykłym sportowym samochodem, przyciąga każdego roku dziesiątki tysięcy ludzi, którzy z większym lub mniejszym powodzeniem sprawdzają na nim swoje umiejętności. Mniej udane próby mieszczą się w czterogodzinnych filmach na YouTube – wystarczy wpisać coś w rodzaju „Nürburgring Epic Fail Crash Compilation” w okienko wyszukiwania. Jeżeli sami nie chcecie zostać gwiazdą YouTube’a, pamiętajcie o solidnym przygotowaniu. A także o tym, że ubezpieczenie nie obejmuje tego, co się dzieje na torze – za uszkodzenia barierek, holowanie, oraz spowodowanie zamknięcia toru należy płacić. Na miejscu, gotówką. Nie ma co liczyć na zniżki ani ulgi dla studentów – nie w obliczu zamku Nürburg.

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.