NA PRZEKÓR LOGICE

Rajd Elektreny 2018 zakończył się ogromnym sukcesem załogi ŠKODA Polska Motorsport, która zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji końcowej i wygrała rundę mistrzostw Polski! Oto, co o swoim wielkim sukcesie ma do powiedzenia kierowca – Mikołaj Marczyk.

Gdy rozpoczynałem przygotowania do szutrowych rajdów, byłem przekonany, że szanse na naprawdę dobry wynik niestety nie pojawią się już w tym sezonie. Wiedziałem, że gokarty i rallysprinty, z których się wywodzę, dały mi podstawy do jazdy po asfalcie, ale byłem też świadomy, że z minimalną wiedzą o luźnej nawierzchni niemożliwe jest nawiązanie walki z szybkimi zawodnikami.

W zeszłym roku miałem okazję odbyć dwa treningi szutrowe i przejechać kawałek rajdu, co dało mi jednak niewielką wiedzę o jeździe po tej nawierzchni. Na szuter wróciłem dopiero po 1,5 roku, dokładnie dwa tygodnie temu, i musiałem na nowo uczyć się, jak po nim jeździć. Dodatkowo musiałem uczyć się, jak jeździć po nim ŠKODĄ FABIA R5. Przygotowywałem się, jeżdżąc w grach komputerowych, trenując prawidłowe odruchy.

Logika podpowiadała, że szutry będą dla nas trudne. W zeszłym tygodniu na starcie treningowego rajdu Warmińskie Szutry spodziewaliśmy się z Szymonem, że na początku będziemy jechać wolniej o około trzy sekundy na kilometrze od bardzo szybkiego Zbyszka Staniszewskiego. Nie mogliśmy uwierzyć, że jak równy z równym walczyliśmy z nim do samej mety. Tamte zdarzenie wyrzuciłem jednak z pamięci i pojechaliśmy na Litwę z zamiarem dojechania do mety naszym tempem.

Szczerze mówiąc, podszedłem do tego rajdu w sposób luźniejszy. Powiedziałbym nawet, że byłem mniej przygotowany niż zawsze i dałem sobie trochę większe pole do improwizacji, która w rajdach czasami jest lepsza od ścisłego planu. Zrobiliśmy dobry opis i pojechaliśmy poprawny rajd.

Wszystko zaczęło się od odcinków miejskich, które udało nam się wygrać w klasyfikacji całego rajdu. To oczywiście tylko krótki jego fragment, ale lubię takie odcinki i lubię pojechać na nich zgodnie ze swoim planem.

Jednak nie wszystko było takie kolorowe, ponieważ już na pierwszej sobotniej pętli popełniłem błąd, źle wylądowaliśmy po hopie i uszkodziłem przez to chłodnicę. To pokazuje, jak przewrotne są rajdy i jak skrajne emocje dają w ułamkach sekundy. Całe szczęście nieszczelność była mała i udało nam się ją naprawić.

Potem, gdy na drugą pętlę rajdu dopracowaliśmy ustawienia auta, a odcinki okazały się bardziej rajdowe niż przeprawowe, jechało nam się dobrze. Wyzwaniem okazała się trzecia pętla – startowaliśmy co minutę, wpadaliśmy w kurz unoszący się nad drogą i traciliśmy całą widoczność. Przetrwaliśmy to jednak w odpowiedzialny sposób: odpuszczaliśmy tam, gdzie trzeba było odpuścić, i jechaliśmy szybko tam, gdzie można było jechać szybko. I to z tego tak naprawdę jestem najbardziej dumny – czułem, że zachowałem się jak mądry kierowca rajdowy. Udało nam się zachować równowagę pomiędzy prędkością a pewnością dojechania do mety. Rok temu nie byłem na tyle rozsądny i gdybym czuł, że wiem, jak pojechać trochę szybciej, pewnie bym to zrobił i do mety nie dotarł…

Samo zakończenie jest dla mnie nieprawdopodobne.

Wygraliśmy wraz z zespołem rundę mistrzostw Polski. Na szutrze. To wspaniała historia. Walczyliśmy na rajdzie jak równy z równym, m.in. z mistrzem Polski 2015 Łukaszem Habajem, którego podziwiałem sprzed komputera 3 lata temu, gdy myślałem, jak tu zostać kierowcą rajdowym…

Cieszę się również, że w rajdzie startowali światowej klasy zawodnicy, którzy pokazali, jak wygląda szybka jazda po szutrze. Przy dojeździe do mety zawsze widziałem, o ile szybciej można pojechać. Rajdy uczą cierpliwości i trzeba dużej wiedzy, żeby jechać i szybko, i bezpiecznie.

Pomimo radości jestem już myślami przy Rajdzie Polski, do którego podchodzę z dużym szacunkiem i świadomością, że nadal moja wiedza o szutrze jest minimalna. Myślę, że to będzie dla nas wymagający start – mój pierwszy tak długi rajd w życiu, pierwszy raz w ERC. Chciałbym stawić czoła temu wyzwaniu i znaleźć się na mecie tego rajdu bez większych przygód.

To zwycięstwo dedykuję wszystkim osobom, które pomogły mi znaleźć się w tym miejscu, oraz całemu zespołowi ŠKODA Polska Motorsport. To Wam się należało!

Prezentowany materiał dotyczy samochodu rajdowego i ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Samochód ten nie jest dostępny w sprzedaży na rynku polskim.

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.