Trzy zwycięstwa i dwa drugie miejsca w sześciu startach – takie liczby opisują drogę Mikołaja Marczyka do pierwszego w karierze mistrzostwa Polski. Kierowca ŠKODA Polska Motorsport został najmłodszym zwycięzcą klasyfikacji generalnej RSMP w historii - oto nowe rajdowe pokolenie.

Rajdy to trudny i wymagający sport o dużej nieprzewidywalności. Żeby zwyciężać, potrzebne są niezawodny sprzęt, talent, wszechstronność za kierownicą i umiejętność pracy w zespole, ale wydaje się, że jednym z kluczowych czynników jest również doświadczenie. Trzeba przejechać setki, jeśli nie tysiące rajdowych kilometrów, by wiedzieć, gdzie są granice auta i kierowcy. W większości miejsc na świecie ze zbieraniem doświadczeń trzeba czekać do 18. urodzin i możliwości wyrobienia prawa jazdy.

Przyspieszyć drogę do tytułu jest trudno. I ma to potwierdzenie na najwyższym rajdowym poziomie. Gdy popatrzymy na tabele wszech czasów, zwycięskich młokosów jest niewielu. W top 10 najmłodszych mistrzów świata mamy sześciu kierowców przed trzydziestką, a najmłodszy z nich, Colin McRae, miał dokładnie 27 lat i 109 dni, gdy w 1995 roku sięgał po tytuł.

Krajowe podwórko jest pod tym względem podobne, ale granica leży nieco niżej. Jednak Marczyk ze swoim tytułem w 2019 roku dokonał czegoś naprawdę spektakularnego. Minęło 8719 dni od jego narodzin do tytułu mistrza Polski. 23 lata, 10 miesięcy i 14 dni – dokładnie tyle miał Mikołaj, gdy w sobotę 7 września na mecie w Żorach odbierał puchar za zwycięstwo w Rajdzie Śląska. I już wtedy zapewnił sobie tytuł.

To dowód niesamowitego talentu, ale i świetnej pracy wykonywanej między kolejnymi startami – błyskawicznej nauki, wyciągania wniosków, współpracy w zespole. Kariera Marczyka tak naprawdę dopiero się rozkręca. W 2016 roku jeździł w mistrzostwach Śląska, rok później debiutował na szczeblu krajowym. Obecny sezon był jego trzecim w RSMP, drugim za kierownicą ŠKODY FABIA R5. Mistrzostwo Polski zdobył po ledwie 18 startach na najwyższym krajowym poziomie!

 

Legendy czekały dłużej

To warto podkreślić. Nikt tak młody nie został mistrzem Polski w rajdach. Marczyk pobił rekord Wojciecha Chuchały, który w 2014 roku zdobył tytuł jako 25-latek. Tyle samo lat, ale 100 dni więcej, miał wielki Marian Bublewicz, który po pierwszy z siedmiu tytułów sięgnął w 1975 roku.

Żeby nabrać perspektywy – Janusz Kulig, który trzy razy był mistrzem Polski, smak mistrzostwa poznał jako 28-latek. Andrzej Koper, czyli czterokrotny mistrz Polski, pierwszy tytuł wywalczył jako 29-latek. Sobiesław Zasada (11-krotny mistrz Polski) do trzydziestki czekał na pierwszy tytuł. Kajetan Kajetanowicz, czterokrotny czempion w kraju, na pierwsze mistrzostwo czekał do skończenia 31 lat. Ile lat miał Krzysztof Hołowczyc, gdy zdobył pierwszy tytuł? 33. A Leszek Kuzaj? 34 lata. To wielcy kierowcy z różnych rajdowych epok, ale łączy ich jedno: na tytuły w rajdach musieli poczekać.

 

Jak młodzież podbija motorsport

Są jednak od tej reguły wyjątki. A ŠKODA, nie tylko w Polsce, ma oko do utalentowanych młodziaków. Jan Kopecky, który od lat ściga się ŠKODAMI w WRC, w 2004 roku został mistrzem Czech jako 22-latek. Esapekka Lappi, obecnie uznany kierowca z mistrzostw świata, miał 23 lata, gdy w 2014 roku zdobywał tytuł na Starym Kontynencie w ŠKODZIE FABIA R5. W sezonie 2019 Kalle Rovanpera został mistrzem WRC 2 Pro w ŠKODZIE FABIA R5. Wiek? 19 lat. Ale Kalle to przypadek szczególny. Kierowca skazany na jeżdżenie – jego ojciec Harri Rovanpera spędził 13 lat w mistrzostwach świata, wystąpił w 111 imprezach i od najmłodszych lat wsadzał syna do rajdówki. Na Łotwie, gdzie starty możliwe są jeszcze przed uzyskaniem prawa jazdy, Kalle tamtejsze mistrzostwa wygrywał jako 15- i 16-latek. Chwilę po zrobieniu prawa jazdy już debiutował w mistrzostwach świata.

Gdy jednak popatrzymy na świat motorsportu, możemy dostrzec pokoleniową zmianę. W F1 w 2019 roku 13 z 20 kierowców nie skończyło jeszcze trzydziestki. W rallycrossie pierwsza trójka mistrzostw świata również nie dobiła jeszcze do tego wieku. Mikołaj Marczyk też jest z tego nowego pokolenia, choć w rajdach ta zmiana następuje nieco później. Ale przecież do mistrzostw świata dobijają się nastolatkowie. Przed dwudziestką oprócz Rovanpery jest Oliver Solberg, syn mistrza z 2003 roku, Pettera.

Dojrzały ponad wiek

W czym prawdopodobnie tkwi sekret tak błyskawicznego rozwoju Marczyka? Odpowiedź zna ten, który spędza z nim najwięcej czasu, czyli Szymon Gospodarczyk, pilot w zespole ŠKODA Polska Motorsport.

„Jest niesamowitym sportowcem i nad wyraz dojrzałym człowiekiem jak na swój wiek. Ma 23 lata, a czasem gdy z nim rozmawiam, mam wrażenie, że to 40-letni kierowca rajdowy. Jest odporny na stres. To mi bardzo w nim imponuje. Czegoś takiego nie widziałem u innych kierowców, z którymi startowałem. Niektórzy się bali i popełniali błędy lub nie byli w stanie jechać naprawdę szybko. A Mikołaj potrafi wiele wytrzymać i podchodzi do wszystkiego profesjonalnie” – mówił nam Szymon:

 

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl 

Prezentowany materiał dotyczy samochodu rajdowego i ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Samochód ten nie jest dostępny w sprzedaży na rynku polskim

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.