Rajd Polski to nie tylko jazda po trudnej, szutrowej trasie, ale i mierzenie się z historycznym dziedzictwem imprezy. To już 76. edycja, 50. w ramach mistrzostw Europy i 15. na drogach wokół Mikołajek. Te liczby robią wrażenie.

Korsyka, Wielka Brytania, Finlandia, San Remo, Monte Carlo – gdy myślimy o najbardziej legendarnych imprezach rajdowych, te nazwy przychodzą nam na myśl automatycznie. Rajd Polski? Nie ma się czego wstydzić, a wręcz pod względem tradycji jest w zdecydowanym czubie. Meta pierwszej edycji w Białowieży, impreza miała bazę w Krakowie, Kłodzku, Wrocławiu czy Zakopanem. Tegoroczny rajd ma numerek “76” w nazwie, a pewnie liczby byłyby większe, gdyby nie polityczno-wojenna zawierucha w XX wieku. W końcu pierwsza edycja odbyła się w 1921 roku. Dekadę po organizacji pierwszego Rajdu Monte Carlo. I tylko ta impreza ma dłuższą historię niż polski klasyk.

 

Mistrzostwa świata w Mikołajkach

W 1960 roku zawody po raz pierwszy znalazły się w kalendarzu rajdowych mistrzostw Europy. A to zwiększyło prestiż imprezy i ściągnęło na polskie drogi najlepszych kierowców tamtych czasów. Erik Carlsson, Rauno Aaltonen, Walter Rohlr, Antonio Zanini, Ingvar Carlsson czy Oscar Svedlund. A polska czołówka wcale nie odpuszczała gwiazdom z zagranicy.

W 1973 roku rajd z bazą w Krakowie był eliminacją mistrzostw świata, ale w cyklu się nie utrzymał. W 2005 roku Rajd Polski przeniósł się na Warmię i Mazury. Bazą stały się Mikołajki i rozpoczęto starania o mistrzostwa świata. Po raz pierwszy cykl WRC ścigał się tu w 2009 roku, a zwyciężył walczący o mistrzostwo świata Mikko Hirvonen. Od 2014 roku mistrzostwa świata w krainie polskich jezior się zadomowiły. Dwa razy triumfował tu Sebastien Ogier, a po razie Andreas Mikkelsen i Thierry Neuville. W kolejnych sezonach organizatorzy mistrzostw świata Od 2018 roku impreza znów jest częścią mistrzostw Europy. Tegoroczna edycja będzie 50. rozgrywaną w ramach europejskiego czempionatu. 15. raz trasa będzie przebiegać przez malownicze tereny wokół Mikołajek.

 

Zasada, Hołowczyc, Kajetanowicz

Rajd Polski wygrywały legendy polskiego motorsportu, ale to, że nikt nie zdominował go na długie lata pokazuje, jak trudną był imprezą. Byli jednak tacy, którzy byli w stanie wygrać go więcej niż raz. Sobiesław Zasada jest rekordzistą pod względem liczby zwycięstw – dokonał tego czterokrotnie w 1964, 1967, 1969 i 1971 roku, a w sumie 10 razy stawał na podium. Krzysztof Hołowczyc, który w rajdzie brał udział 26-krotnie, ma trzy triumfy przy swoim nazwisku. Tyle samo mają Kajetan Kajetanowicz, Belg Robert Droogmans oraz Hiszpan Antonio Zanini.

 

Debiut w rajdzie legendzie

Dla Mikołaja Marczyka i Szymona Gospodarczyka z zespołu Skoda-Polska Motorsport tegoroczna edycja będzie drugą w polskim klasyku. W 2018 roku wygrali rywalizację w krajowym czempionacie i zajęli piąte miejsce w klasyfikacji zaliczanej do mistrzostw Europy. A to w debiucie w tak znamienitym gronie, w pierwszym sezonie w aucie klasy R5 i w jednym z pierwszych rajdów na luźnej nawierzchni wyczyn wyśmienity.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.