ŠKODA od lat stawia na rajdy, bo motorsport to idealny sprawdzian dla rozwiązań, które świetnie spisują się w Twoim samochodzie, oszczędzają czas i dbają o Twoje bezpieczeństwo.

Marzymy o samochodach nie tylko szybkich, ale również ekonomicznych. Mają radzić sobie na krętych drogach i być wygodne na długich trasach. Skuteczne hamulce to podstawa. Napęd na cztery koła powoli staje się normą nawet w mniejszych autach, bo przecież pomaga nam radzić sobie w trudniejszych warunkach i jest kolejnym czynnikiem zwiększającym bezpieczeństwo. To, co w obecnych czasach bierzemy za standard, jeszcze wiele lat temu było zarezerwowane dla nielicznych.

Przez lata rozwój technologiczny napędzało wojsko. W motoryzacji było podobnie. Od drugiej połowy XX wieku rolę poligonu doświadczalnego przejął motorsport. Czołowi producenci świata startują w przeróżnych dyscyplinach sportu samochodowego, by testować najnowocześniejsze rozwiązania. ŠKODA od lat stawia na rajdy – i to na najwyższym poziomie, bo w końcu uczestniczy w mistrzostwach świata. ŠKODA FABIA R5, którą Miko Marczyk z Szymonem Gospodarczykiem podbijają trasy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski, to auto, które w ostatnich latach zdominowało rywalizację na odcinkach specjalnych WRC2, mistrzostwach Europy i krajowych czempionatach. Auto zdobywało kolejne trofea, a w międzyczasie w rajdowych warunkach sprawdzano wiele elementów, które potem trafią do naszych aut.

 

Szybko i ekonomicznie

Niska pojemność, wielka moc? Bez turbosprężarki nie byłoby to możliwe. Jeszcze do niedawna trzeba było wybierać: albo duża moc, albo niskie spalanie. Dzięki turbodoładowanym silnikom możliwe jest połączenie obu światów. W ŠKODZIE FABIA R5 mamy silnik o pojemności 1,6, który generuje blisko 300 KM, czyli o blisko 30 KM mocniejszy niż 2,0 TSI montowany w ŠKODZIE SUBERB. Wszystko dzięki turbosprężarce, która pochodzi z innego auta koncernu VAG, Audi S3. Ale to nie jest rozwiązanie zarezerwowane tylko dla sportowych modeli – niemal wszystkie samochody ŠKODY mają wersje z silnikami z turbodoładowaniem. Wytrzymałość tego rozwiązania sprawdzana jest nie tylko w laboratoriach, ale przede wszystkim w motorsporcie. Stąd możesz mieć pewność, że silnik 1,0 TSI o mocy od 95 do 110 KM w cywilnej ŠKODZIE FABIA sprosta długiej i bezawaryjnej eksploatacji, zapewniając odpowiednie przyspieszenie bez konieczności częstego odwiedzania stacji benzynowych.

Jak się zatrzymać?

Samochody są coraz szybsze, chociaż odwiecznym wyzwaniem nie było rozpędzenie maszyny, ale jej wyhamowanie. Hamulce bębnowe powoli przechodzą do lamusa, w autach dominują hamulce tarczowe. ŠKODA FABIA R5 ma z przodu tarcze o średnicy 355 mm w specyfikacji asfaltowej i 300 mm w specyfikacji szutrowej, czyli o blisko 100 mm większe niż w cywilnej ŠKODZIE FABII. W rajdówce materiały poddawane są najwyższej próbie i pracy pod niesamowitymi obciążeniami. 300 km odcinków specjalnych i ponad dwa razy tyle dojazdówek w trzy dni potrafi dać hamulcom w kość. A chodzi o to, by zachowywały ten sam poziom skuteczności przez całą rywalizację, przy okazji sprawdzając materiały, które potem sprawdzą się w autach drogowych.

Odpowiednia mieszanka

Silniki w motorsporcie pracują pod ogromnymi obciążeniami. Samochody ścigają się w zimnej Szwecji, na gorącej Sardynii czy na ogromnych wysokościach w Meksyku. To wszystko wpływa na to, jak zachowuje się jednostka napędowa. Właściwa mieszanka paliwa i powietrza w komorze spalania gwarantuje efektywną pracę całego układu. Kluczem jest odpowiedni system wtrysku paliwa. W ŠKODZIE FABIA R5 mamy system bezpośredniego wtrysku paliwa znany m.in. z jednostek TSI wykorzystywanych w cywilnych ŠKODACH.

Na cztery łapy

Napęd 4×4 kojarzy się przede wszystkim z autami terenowymi, ale w sporcie samochodowym jest obecny od lat 80. XX wieku. Zaczęło się od Audi Quattro, które wywróciło rywalizację na trasach mistrzostw świata do góry nogami. Inni producenci nie pozostali w tyle i zaczęli korzystać z tego rozwiązania. W rajdowych ŠKODACH napęd na cztery koła zadebiutował ponad dwie dekady temu w ŠKODZIE OCTAVIA WRC i pozostał w rajdówkach czeskiego producenta do dziś w ŠKODZIE FABIA R5. To, co sprawdziło się w sporcie, teraz świetnie spisuje się w autach cywilnych. ŠKODY OCTAVIA, SUBERB, KAROQ, KODIAQ mają wersje z napędem na wszystkie koła, a Miko Marczyk i Szymon Gospodarczyk z takich aut korzystają podczas tworzenia opisu tras rajdowych.

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl 

Prezentowany materiał dotyczy samochodu rajdowego i ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Samochód ten nie jest dostępny w sprzedaży na rynku polskim

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.