Sezon RSMP dla załogi Skoda Polska Motorsport zacznie się od Rajdu Świdnickiego-Krause. Co absolutnie trzeba wiedzieć o historii tego legendarnego rajdu?

Tegoroczna impreza będzie 47. z kolei na drogach wokół Świdnicy. Ściganie zaczęło się tu w 1972 roku, sześć lat później rajd został włączony do Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski i od tamtej pory trudno sobie wyobrazić sezon bez rajdówek na trasach w Górach Sowich.

Od 2011 roku to Rajd Świdnicki, wcześniej wszyscy kojarzyli go pod nazwą Elmot, która wzięłą się od Zakładów Elektrotechniki Motoryzacyjnej w Świdnicy. Zakład zamknięto w 2009 roku, dwa lata później nazwa Elmot zniknęłą z rajdowych kalendarzy, ale dla rajdowych wyjadaczy pierwsza impreza sezonu wciąż pozostaje “elmotem”. Dlatego nie zdziwcie się, jeśli gdzieś przy trasie ktoś Was o wyniki Elmotu zapyta.

Od samego początku była to jedna z najlepiej zorganizowanych rund w kalendarzu RSMP. Automobilklub Sudecki dokładał wszelkich starań, by tworzyć atrakcyjne trasy dla kierowców, ale i by zadbać o ich komfort. Dlatego nie dziwi ponad 100 zgłoszeń w najlepszych latach.

W 1980 roku Elmot odbył się dwukrotnie – jako pierwsza i szósta, ostatnia runda w sezonie. Coś takiego nie wydarzyło się nigdy wcześniej. A rok później też doszło do sytuacji bez precedensu – Elmot był jedyną imprezą, którą przeprowadzono – kryzys paliwowy i stan wojenny sprawiły, że sezon odwołano. Elmot z 1981 roku wygrał Tomasz Ciecierzyński, dla którego było to ostatnie zwycięstwo w karierze.

 

Wygrywały tu legendy

Asfaltowa nawierzchnia poprzecinana brukowanymi fragmentami. Trudne trasy w Górach Sowich, na których nie brakuje ciasnych nawrotów. A do tego zazwyczaj kwietniowo-majowy termin rozgrywania imprezy, który sprawia, że często rywalizować trzeba w deszczu. To wszystko złożyło się na to, że na mecie nie było zwycięzców z przypadku.

Rekord triumfów należy do najlepszych z najlepszych, ale już niestety nieobecnych – Marian Bublewicz i Janusz Kulig wygrywali tu po pięć razy. Cztery zwycięstwa mają na swoim koncie Andrzej Koper i Kajetan Kajetanowicz, a trzy z czterech ostatnich edycji wygrał Grzegorz Grzyb. Przed rokiem triumfował za kierownicą Skody Fabii R5.

W latach 1998-1999 Rajd Elmot był częścią rajdowych mistrzostw Europy, ale nasi kierowcy nie byli zbyt gościnni dla przyjezdnych – wygrywali tu Kulig i Krzysztof Hołowczyc.

 

Patelnie Walimskie

Gdyby to była runda WRC, ściągałyby tu tłumy jak na hopę Fafe w Portugalii, Colins’ Crest w Szwecji czy odcinek Panzerplatte w Niemczech. To jeden z najbardziej charakterystycznych punktów nie tylko tego rajdu, ale całego kalendarza RSMP. Tzw. patelnie walimskie to fragment drogi Dzierżoniów – Walim – Wałbrzych, bez którego Rajd Świdnicki-Krause odbyć się nie może. Chodzi o dwa efektowne i ciasne nawroty na kostce brukowej, które wymagają od kierowców najwyższego kunsztu i precyzji prowadzenia. To tu co roku gromadzą się tysiące kibiców bez względu na pogodę. To tak charakterystyczny punkt na rajdowej mapie Polski, że właśnie w tym miejscu postawiono pomnik ku pamięci Bublewicza i Kuliga.

 

Ten rajd aż kipi historią polskiego motorsportu. Każdy fan powinien przynajmniej raz imprezę z bazą w Świdnicy “zaliczyć”.

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.