„Trening kierowcy rajdowego? Wsiada za kółko i jeździ” – tak zapewne myśli większość osób niemających do czynienia z motorsportem. Nic bardziej mylnego. Jazda autem stanowi tylko część przygotowań profesjonalnego zawodnika. Reszta to wytrwała praca, w której oprócz przygotowania fizycznego kluczową rolę odgrywa sprawność psychomotoryczna.

Rajdy zawsze są wyzwaniem dla organizmu kierowcy, dlatego – jak każdy sportowiec – musi on dbać o kondycję fizyczną. Silne mięśnie i dobrze ukrwione kończyny to podstawa, jeśli chce się dobrze panować nad samochodem.

Nie mniejsze znaczenie ma kondycja psychiczna. Nie trzeba wielkiej wyobraźni, żeby uświadomić sobie, jakiego refleksu i koncentracji wymaga tak szybki i niebezpieczny sport. Kierowcy na sesjach z psychologiem uczą się zatem specjalnych technik pozwalających na skuteczne i długotrwałe skupienie. Refleks ćwiczą natomiast, m.in. grając w squasha i ping-ponga albo na specjalnej maszynie, na której muszą jak najszybciej gasić zapalające się w różnych miejscach lampki.

No i wreszcie jazda samochodem. Tutaj jednak sprawa też nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.

Eksploatacja i serwisowanie rajdówek to ogromne koszty, wiele drogich części ma bardzo krótką żywotność, a spalanie paliwa osiąga 60 l / 100 km. Przy ostrej jeździe łatwo także o uszkodzenia, które są nieodłącznym elementem tego sportu, ale generują koszty i wymagają cennego czasu na naprawy.

Niełatwo także o miejsce do treningów – trasy muszą być zamknięte albo zabezpieczone przez profesjonalne ekipy. Pamiętajmy też, że samochody rajdowe nie mogą poruszać się po drogach publicznych, więc przemieszczanie się z miejsca na miejsce to spore przedsięwzięcie logistyczne dla całego zespołu danego rajdowca.

Z racji tych wszystkich utrudnień zawodnicy trenują w swych rajdówkach względnie niewiele, najczęściej przed samymi zawodami, na co dzień natomiast szkolą technikę jazdy na symulatorach.

Skojarzenie z grami komputerowymi jest trafne, ale tylko częściowo. Oczywiście tu także siedzimy przed ekranem i patrzymy na coś, co przypomina grę, ale już sama budowa symulatora oraz sposób, w jaki odwzorowuje on jazdę, niewiele mają wspólnego z grami.

Przede wszystkim zadaniem symulatora jest jak najwierniejsze oddanie wrażenia jazdy prawdziwym autem. Kierownica, pedały i inne elementy wyposażenia przypominają te z rajdówki. Potrójny ekran zapewnia kąty widzenia zbliżone do naturalnych. Aby wywołać wrażenie ruchu, symulator oddziałuje na błędnik, symuluje też działanie sił przeciążenia i szorstkość drogi. Kierowca odczuwa odpowiedni ucisk na ręce i nogi, w jego ciele uruchamiają się napięcia szkieletowe i mięśniowe. Te i masa innych zalet sprawiły, że symulatory stały się nieodzownym elementem przygotowań do rajdów.

Treningi zawodowych sportowców to bardzo złożony temat, nad którym pochylają się rzesze specjalistów. Nie inaczej jest w przypadku kierowców rajdowych. Warto uświadomić sobie, że za pięknem i widowiskowością motorsportu, które przyciągają tylu kibiców na odcinki specjalne, stoją długie godziny pracy na różnych obszarach, głównie poza kabiną auta. Poziomu prezentowanego przez najlepszych nie da się bowiem osiągnąć samym „kręceniem kółkiem”.

 

Prezentowany materiał dotyczy samochodu rajdowego i ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Samochód ten nie jest dostępny w sprzedaży na rynku polskim.

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.