Cześć,
Już trochę ochłonąłem po Rajdzie Śląska, więc opiszę Wam jak to wyglądało z mojej strony.

Jadąc na Śląsk wiedziałem, że będziemy walczyć o zwycięstwo i cenne punkty, ale nie wiedziałem, że możemy zapewnić sobie tytuł mistrzowski. Wolałem tego nie liczyć żeby nie robić sobie dodatkowej presji.

Rajd zaczęliśmy idealnie. W piątek wieczorem wygraliśmy dwa miejskie odcinki specjalne. W sobotę mieliśmy 10 oesów- to był bardzo trudny dzień, dobór opon przez niepewną pogodę był ruletką, a nasi konkurenci jechali również bardzo szybko. Po jednym z odcinków specjalnych straciliśmy prowadzenie, ale szybko wróciliśmy na 1 miejsce i utrzymaliśmy je do końca rajdu. Dodatkowo wygraliśmy Power Stage (odcinek dodatkowo punktowany) i tym sposobem zgarnęliśmy komplet punktów.

Na mecie bardzo się cieszyłem i byłem dumny, że wygraliśmy w tak trudnych warunkach. Cieszyłem się jednak tylko z wygranej w rajdzie.
Na dojazdówce na metę Miko powiedział mi: „nie wiem czy wiesz ale jesteś Mistrzem Polski”. Nie wiedziałem o co mu chodzi, byłem pewien, że walka o tytuł rozegra się na kolejnym, podwójnie punktowanym Rajdzie Dolnośląskim.
Tak jednak nie było, a przez chwilę jedyną osobą, która to wiedziała.. był tylko Miko😊

Smutne było to, że przez większość czasu tylko my o tym wiedzieliśmy, a dziennikarze gratulowali zbliżenia się do tytułu i pytali „jaka będzie taktyka na Dolnośląski- bo tam wszystko się rozstrzygnie.” Musieliśmy sami upomnieć się o ponowne przeliczenie punktów przez co cały nasz zespół tkwił w niepewności, nie mogliśmy w pełni cieszyć się ze zdobytego mistrzostwa.

Tytuł Mistrza Polski w klasyfikacji generalnej jest marzeniem każdego zawodnika, ale niestety tylko nieliczni mogą po niego sięgnąć. To coś niesamowitego, kiedy patrzę na listę zwycięzców. Są tam między innymi takie nazwiska jak Zasada, Bublewicz, Hołowczyc, Kulig, Kuzaj, Kajetanowicz, Wisławski, Baran, Szczepaniak i w tym roku zostaną dopisane nasze: Marczyk i Gospodarczyk.
Cieszę się, że to właśnie z Miko zdobyłem tytuł. Zdecydowanie jest on największym talentem rajdowym jaki widziałem w przeciągu 19 lat. Ma wiele cech, które razem tworzą materiał na mistrza.

Takie chwile jak ta pokazują, że warto ciężko pracować, walczyć do końca i nigdy się nie poddawać. Każdy sport wymaga wielu wyrzeczeń i konsekwentnego działania. Kiedy 19 lat temu jako kibic oglądałem rajd Krakowski zamarzyłem o byciu pilotem, to marzenie zrealizowałem dosyć szybko bo w 5 lat. Na kolejne przyszło mi czekać tylko 14 lat.😊
Czas na kolejne wyzwania i marzenia.

Dziękuję wszystkim za kibicowanie i gratulacje płynące z wielu stron, to dla mnie wielka sprawa  🙂

Pozdrawiam
Szymon

Artykuł powstał we współpracy ze skoda-auto.pl 

Ta strona używa plików cookie

Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych w oparciu o prawa użytkownika można znajduje się w polityce prywatności opisującej wykorzystanie plików cookie i innych technologii internetowych. Poniżej można również wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych dla celów statystycznych i analizy zachowań użytkownika.